5 minczytania
Wymiana włazu kanalizacyjnego w jezdni krok po kroku
Właz wymienia się, kiedy pęknie korpus lub rama, kiedy pokrywa klawiszuje w gnieździe albo kiedy klasa obciążenia przestała odpowiadać ruchowi na drodze. Sama wymiana jest prosta. Trudne jest odtworzenie nawierzchni tak, żeby styk nie puścił.
Wymiana włazu i regulacja wysokości to dwie różne roboty, choć wyglądają podobnie i często idą razem. Przy regulacji zmieniasz poziom osadzenia. Przy wymianie zdejmujesz ramę i pokrywę, bo element jest uszkodzony albo nie odpowiada obciążeniu.
Po czym poznać, że właz nadaje się do wymiany?
- Pokrywa stuka przy przejeździe, czyli pracuje w gnieździe i rozbija ramę.
- Widoczne pęknięcie korpusu żeliwnego albo ubytek na krawędzi gniazda.
- Rama obraca się lub przesuwa względem pierścienia odciążającego.
- Klasa obciążenia niższa niż ruch na drodze, na przykład B125 w jezdni.
- Pierścień spękań w nawierzchni wracający po każdej naprawie.
Ostatni punkt jest najczęściej mylony z problemem nawierzchni. Jeżeli spękania wracają w tym samym miejscu, przyczyna zwykle siedzi w osadzeniu, nie w masie.
Jakiej klasy szukać?
Włazy kanałowe klasyfikuje norma PN-EN 124. W jezdniach dróg i ulic stosuje się zwykle klasę D400, czyli obciążenie próbne 400 kN. Niższe klasy są przewidziane dla chodników, parkingów i stref przykrawężnikowych, wyższe dla placów przemysłowych i ruchu ciężkiego.
Zamiana klasy na niższą, żeby zmieścić się w budżecie, jest oszczędnością na jeden sezon. Właz niedopasowany do ruchu rozbija własne gniazdo i wraca do wymiany razem z nawierzchnią wokół.
Jak przebiega robota?
- Oznakowanie i zabezpieczenie miejsca pracy, zajęcie pasa jeżeli jest wymagane.
- Otwarcie nawierzchni wokół włazu na głębokość warstwy ścieralnej i wiążącej.
- Wyjęcie materiału i odsłonięcie ramy oraz pierścienia odciążającego.
- Demontaż starej ramy i pokrywy, ocena stanu pierścienia i korpusu studni.
- Osadzenie nowej ramy na właściwym poziomie, na zaprawie szybkowiążącej lub systemem bezzaprawowym.
- Odtworzenie nawierzchni warstwami, zagęszczenie, uszczelnienie styku.
- Kontrola równości z nawierzchnią i otwarcie ruchu.
Gdzie najczęściej idzie coś nie tak?
Za duży obszar rozbiórki
Im większy otwór, tym dłuższy obwód styku i tym więcej miejsc, w których woda może wejść między starą a nową masę. Rozkuwanie młotem prawie zawsze zabiera więcej nawierzchni, niż wymaga sama wymiana ramy.
Poszarpana krawędź
Nowa masa potrzebuje pionowej ściany, do której się dokleja. Krawędź po młocie jest nieregularna i osłabiona mikropęknięciami, więc styk pracuje od pierwszego mrozu. Cięcie mechaniczne, prosto albo po obwodzie, rozwiązuje ten problem u źródła.
Naruszony pierścień odciążający
Pierścień przenosi obciążenie z ramy na konstrukcję studni. Jeżeli zostanie nadkruszony przy rozbiórce, nowy właz osiądzie mimo poprawnego montażu. Dlatego opieranie narzędzia o ramę włazu, a nie o nawierzchnię wokół, ma znaczenie praktyczne, nie estetyczne.
Zagęszczenie w pierścieniu wokół ramy
Wąski pierścień materiału wokół nowej ramy jest najtrudniejszym miejscem do zagęszczenia na całej naprawie. Im mniejszy i bardziej regularny otwór, tym łatwiej ten pierścień domknąć.
HornetCut R650 otwiera nawierzchnię na głębokość do 100 mm w jednym przejściu po obwodzie, na średnicach od 1100 do 1300 mm, dla studzienek od 500 do 900 mm.
Ile to trwa?
Czas samej wymiany ramy i pokrywy jest w miarę stały i zależy od tego, czy poziom ustawia się na zaprawie, czy systemem bezzaprawowym. Zmienna, która realnie decyduje o długości zajęcia pasa, to otwarcie i odtworzenie nawierzchni. Tam warto szukać godzin.
Powiązane teksty: regulacja wysokości studzienki i porównanie metod rozbiórki.